Ostatnio od jednego z mało lubianych przeze mnie wykładowców usłyszałam, że on wyczuwa, że wybiorę kardiologię. Nie powiem, rozwalił mnie tym tekstem- jestem na 1 roku, pierwszy semestr, chyba trochę wcześnie na takie spekulacje. Poza tym mam już upatrzoną specjalizację :D Nie ma ona nic wspólnego z kardiologią, choć serce uważam za jeden z ciekawszych narządów. Wiem, że naprawdę wiele się może zmienić i spora szansa, ze jednak skończę na innej specjalizacji, ale teraz będę się pilnować, żeby trzymać się z daleka od kardiologii XD Całe szczęście, że ten przedmiot kończy się po pierwszym semestrze, bo prowadzący jest niefajny, mocno wszystko komentuje, nie tylko odnośnie przyszłości, a często dość chamsko.Tęsknić za tym panem i jego ego nie będę :D
Czas bardzo szybko mija... Nie tak dawno marudziłam nad anatomią (teraz robię to samo nad mikro, fizjo i innymi koszmarkami xd), dopiero co byłam w liceum, w sumie przedszkole też jakoś nie tak dawno było :D Ale jednak coś się w tym czasie zmieniło- ja. Uwielbiam gotować, a jeszcze kilka lat temu bałam się kuchni, wszystko robiłam co do grama wg przepisu, a teraz K. się śmieje, że zamontuje kamerę w kuchni, bo wrzucam składniki na wyczucie, potem za nic sobie nie przypomnę co to było, a tym bardziej w jakich proporcjach XD Byłam na spacerze- niby co to za osiągnięcie? Bo ja na spacery nie chodzę- idę do konkretnego celu najkrótszą drogą, załatwiam co mam załatwić i wracam. A dzisiaj poszłam na spacer- co prawda zahaczyłam o Lidla po mój ulubiony chleb żytni (tak, wiem, że niezdrowy, bo z głębokiego mrożenia :P), ale celem wyjścia był spacer-dalej do końca w to nie wierzę. Co prawda dalej nie bardzo potrafię zebrać się do nauki i jestem nieziemską marudą, ale nad tym też pracuję :D Troc...
Oj ta biofizyka... Podejrzewam, że jesteś w Poznaniu :)
OdpowiedzUsuńHahaha, nie zdradzę :D Jeśli dotrwam do końca studiów to się przyznam gdzie XD
OdpowiedzUsuń